Opublikowano:

#mirkowyzwanie 1. Przeczytaj…

#mirkowyzwanie
1. Przeczytaj książkę która zalega Ci od dłuższego czasu i napisz krótką recenzję
2. Posprzątaj w garażu/piwnicy, wyrzuć lub oddaj niepotrzebne rzeczy
3. Wykonaj gadżet oszczędzający czas. Inspiracje odnajdziesz na kanale ”5 Sposobów na…”.

Przez kilka miesięcy przymierzałem się do zakupu i przeczytania książki/częściowo biografii zawodowej polskiego komentatora Krzysztofa Miklasa o tytule „Dwie strony mikrofonu: opowieści sportowego komentatora spoza telewizyjnego kadru” Jedynym kryterium, który ograniczał mój zapęd była cena książki (która w momencie wydania wynosiła 39,90zł i normalną koleją rzeczy byłby spadek ceny po tylu latach) Pozycja wydana w roku 2012, więc można by się spodziewać, że po 7 latach cena będzie oscylować w okolicy 20-30zł. „Nic bardziej mylnego” powiedział Radek Kotarski. Nakład książki musiał być bardzo mały, ponieważ w chwili obecnej wydanie jest niedostępna we wszystkich księgarniach, do których uydało mi się dotrzeć online.

Jedyne miejsce, w którym udało mi się ją znaleźć to popularny portal aukcyjny w cenie 83zł z przesyłką. No dobra, pomyślałem i stwierdziłem, że oceny są całkiem dobre (średnia na lubimyczytac 7/10) więc można wyrzucić te osiem dyszek z nadzieją, że książka będzie tego warta.

Wstęp może trochę przynudził, więc nie będę tego robił dalej i pominę kilka mniej istotnych, aczkolwiek nie mniej ciekawych wątków z „Dwóch stron mikrofonu” Poniżej lista kilku ciekawostek, o których, wydaje mi się, niewielu wiedziało:

– Reprezentantem Polski w podnoszeniu ciężarów był niejaki pan Paweł Rabczewski, dla pudelkowych fanów może znany jako ojciec Dody 😉 Co ciekawe, reprezentant z wynikami – wielokrotny medalista mistrzostw świata i europy.

-Mało kto wie ale komentator sportowy Dariusz „OKAZJA” Szpakowski ukończył AWF w Warszawie i był koszykarzem Legii Warszawa (bo kto by się interesował biografią tego pana?)

-Na zakończeniu igrzysk olimpijskich w Seulu, ówczesny prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Aleksander Kwaśniewski ponoć założył się z Miklasem (przynajmniej tak twierdzi autor), że za cztery lata w Barcelonie Polska zdobędzie 30 medali. Oczywiście było to mało prawdopodobne, więc panowie założyli się o..oczywiście alkohol – pięć butelek dobrej whisky. Ostatecznie skończyło się tak, jak przewidywał Miklas, a przegrany nigdy nie dostarczył wygranej (broniąc się tym, że nie miał wpływu na wyniki, gdyż podczas trwania olimpiady nie był już ani ministrem, ani prezesem PKOl-u)

Duża część książki skupia się na olimpiadach, A TAKŻE, sytuacji w publicznej telewizji i stacjach TVP1, TVP2, TV Polonia i TVP Sport. Co ciekawe, kto nie śledził wydarzeń „od wewnątrz” może dowiedzieć się o kilku, moim zdaniem, interesujących faktach. Kolesiostwo, kumoterstwo i po prostu chamstwo można powiedzieć. Po szczegóły odsyłam do książki.

Oprócz powyższych, można przeczytać o kilkunastu zabawnych sytuacjach, takich jak olimpiada w Grecji 2004 i światowe pytanie „czy zdążą na czas?”

Podobnie było z Euro 2012. Poniżej w komentarzu śmieszna reklama czipsów, która nawiązywała do sytuacji.

Z innych ciekawostek to oczywiście „kosa” Miklas-Szaranowicz czy komentarze odnośnie znikania Hannawalda i rzekomego „dopingu” podczas TCS i podzielone opinie na ten temat. W komentarzach wrzucam kilka odnośników, dla ciekawskich ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Książka czekała około 4 miesięcy, przeczytanie jej zajęło mi trzy dni (po 2h dziennie)

Krótka recenzja to to nie jest, ale myślę, że warto przeczytać ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

#skoki #skokinarciarskie #olimpiada #lekkoatletyka #ksiazki #afera #tvp

Opublikowano:

Miałem dziś pasażera na gapę….

Miałem dziś pasażera na gapę. Gdy już zwolniłem hamulce do startu to okazało się, że w kabinie lata osa. Nie było zbytnio jak się jej pozbyć, bo trzeba było lecieć, a ona sobie usiadła za szybą i w miarę spadającej temperatury (na górze było -10) stawała się co raz mniej aktywna. Gdy wylądowałem to myślałem, że dedła, ale okazało się, że twarda z niej bestia i po kilku minutach w pięknych, polskich, październikowych +12 stopniach poleciała dalej. I to był najbardziej emocjonujący moment całego popołudnia wywożenia skoczków. #lotnictwo #bialystok #skoki (xd – skąd na wykopie tylu spadochroniarzy?)