Opublikowano:

Wracając jeszcze do sprawy…

Wracając jeszcze do sprawy wczorajszej katastrofy w #skoki na #pjongczang2018 – postanowiłem sprawdzić, czy podobne przypadki (czyli czwarte i piąte miejsce w ramach jednych zawodów) zdarzały się już w historii polskich startów na igrzyskach olimpijskich. I rzeczywiście – miało to wcześniej miejsce aż pięciokrotnie.
Na igrzyskach letnich:Rzym 1960 – podnoszenie ciężarów mężczyzn – kategoria do 67,5 kg
Marian Zieliński i Waldemar Baszanowski (szczęśliwie obaj panowie zdobywali później medale w tej samej kategorii w 1964 (Tokio) i 1968 roku (Meksyk) – Zieliński brązowe a Baszanowski złote),Meksyk 1968 – podnoszenie ciężarów mężczyzn – kategoria do 60 kg
Jan Wojnowski i Mieczysław Nowak (ten drugi zdobył w 1964 brązowy medal),Monachium 1972 – kajakarstwo kobiet – slalom K-1
Maria Ćwiertniewicz i Kunegunda Godawska-Olchawa (przegrały z Niemkami – jedną z NRD i dwiema z RFN)
Na igrzyskach zimowych:Innsbruck 1964 – saneczkarstwo kobiet – jedynki
Irena Pawełczyk i Barbara Gorgoń-Flont Grenoble 1968 – saneczkarstwo kobiet – jedynki
Helena Macher i Jadwiga Damse (pierwotnie sklasyfikowane na miejscach odpowiednio siódmym i ósmym, jednak zdyskwalifikowano trzy zawodniczki z NRD za niedozwolone podgrzewanie płóz)
Jak więc widać wczorajszy przypadek jest pierwszym takim od 46 lat! W dodatku polskie saneczkarki dotknął podwójny pech, bo dokonały tej wątpiwej satysfakcji sztuki na dwóch igrzyskach z rzędu.
Zapraszam do obserwowania tagu #nasiwkorei, gdzie znajdziecie codzienne podsumowanie zmagań olimpijskich ze szczególnym uwzględnieniem Polaków, a także statystyczne ciekawostki dotyczące Igrzysk. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Powered by WPeMatico